Technika witrażu Louisa C. Tiffany-ego

Lampa witrażowa - kopia lampy Tiffany z niewielkimi zmianami

Jest to technika wynaleziona i wprowadzona przez Louisa Tiffany-ego zwana inaczej techniką taśmy miedzianej i cyny, od sposobu łączenia szkieł witraża.

Taki sposób łączenia pozwolił na wykonywanie spoin o rozmaitych kształtach i łączenie dużo mniejszych elementów niż było to możliwe w witrażu klasycznym (ołowianym) – gdzie zarówno szerokość płatewki profila ołowianego jak i możliwości wygięcia ołowiu powodowały, że wstawianie elementów bardzo małych było bardzo trudne, bądź mijało się z celem ponieważ cały element byłby przykryty przez otaczające go profile ołowiane.

Tiffany`emu przyświecała miłość do jakże intensywnych w barwie witraży średniowiecznych i maksymalne ograniczenie od powierzchniowej obróbki szkła (malowanie, cieniowanie, przepalanie szkła) co daje słabsze nasycenie koloru. Chciał aby witraż był w całości „malowany szkłem” – żeby cieniowania i detale nie były malowane, ale wynikały z zabarwienia i struktury szkła.

Żeby uzyskać ten efekt musiał wymyślić i wyprodukować nowy rodzaj szkła – wielobarwne szkło opalowe i opakowe (półprzeźroczyste i nieprzeźroczyste ), ponieważ wtedy produkowano jedynie szkło witrażowe przezierne o dość jednolitym kolorze. Tutaj pojawia się ciekawa anegdota- podobno żadna huta nie chciała podjąć prób wykonania takiego szkła. W ówczesnych czasach mętne były szkła słabej jakości i nikt nie chciał mieć opinii miejsca produkującego tak słabe szkła. Wobec tego Tiffany nie odpuścił i w 1892 roku otworzył własną hutę i zaczął intensywne badania i produkcję ogromnej palety szkła witrażowego, oraz opracował efekt irydyzacji (słynne szkło Favrile).

Technika Tiffany-ego oprócz możliwości oddawania nawet drobnych detali wszechobecnych w secesji, umożliwiła wykonywanie również przestrzennych konstrukcji m.in. sławnych lamp witrażowych. Dzieje się tak ponieważ cyna (a raczej spoiwo lutownicze którego najczęściej około 60% stanowi cyna) jest dużo twardszym metalem niż ołów (temp. topnienia wynosi… a ołowiu….), a połączenie  metal-szkło jest dużo mocniejsze niż ma to w witrażu ołowianym. Powoduje to, że konstrukcja jest sztywniejsza, a ogrzewanie jej przez żarówkę lub lampę naftową nie ma na nią znaczącego wpływu, podczas gdy ołów z czasem będzie się deformował. Ponadto witraże wykonane w tej technice są lżejsze.

Zarówno technika Tiffany-ego jak i wymyślone przez niego szkło przetrwały próbę czasu i są używane (i bardzo popularne) do dziś. Mało tego, jego technika jest obecnie chyba najbardziej rozpowszechnioną techniką witrażową na świecie.

Ale też nie jest tak, że Luis Comfort Tiffany od razu odniósł sukces, który przyniósł mu majątek i sławę na wieki. Mimo iż wykonał tysiące realizacji witrażowych nie wspominając o lampach witrażowych, projektach wnętrz, mebli, tkanin, pod koniec życia zbankrutował i musiał zamknąć swoje studio, ale to już temat na inny artykuł.

Jeśli chcesz poczytać więcej:

  1. Jacob Baal-Teshuva 2001″Louis Comfort Tiffany”
  2. Frelinghuysen, Alice Cooney (2006). Louis Comfort Tiffany and Laurelton Hall: an artist’s country estate. New York: The Metropolitan Museum of Art

Legendarne lampy Tiffany`ego – Czy Twoje lampa to lampa Tiffany?

Temat rzeka – przedmiot westchnień i pożądań niektórych, a w innych wywołuje jedynie wzruszenie ramion. Ale co zabawne większość osób nie wie że lampy które powszechnie m nazywa się „Lampami Tiffany`ego”  najczęściej nimi nie są.

Więc czym są tak naprawdę lampy Tiffany? Ano oryginalnymi lampami zaprojektowanymi i wykonanymi w pracowni Luisa Comforta Tiffany`ego – najczęściej są sygnowane i numerowane. Nie jest ich na rynku dużo, znajdują się w rękach prywatnych kolekcjonerów i muzeów,  a jeśli już są wystawiane na aukcje ich ceny sięgają zawrotnych sum.

Grupą najbliższą oryginałom są kopie i repliki lamp Tiffany`ego – to lampy wykonane według oryginalnych wzorów często z takiego samego szkła jak oryginał , więc cieszą oczy prawie tak jak oryginalne, ale kosztują znacznie mniej (od kilku do kilkunastu tyś. złotych)

Największą grupą lamp są tzw. lampy w stylu Tiffany`ego. Cóż co do jakości tego stylu się nie wypowiadam (zwłaszcza mam na myśli popularne w sieciówkach chińskie „lampy witrażowe”) myślę, że oglądając te lampy Tiffany byłby zdumiony w jakim kierunku wyewoluowała jego myśl ;). Faktem jest , że bardzo często podobnie jak w jego twórczości lampy są zdobione motywami roślinnymi, ale są znacznie prostsze, a użyte do nich szkło jest najczęściej tańsze i bardziej płaskie.

Osobiście uważam, że lepiej o mówić po prostu o lampach witrażowych, lub o lampach w technice Tiffany`ego, co zwykle wychodzi na to samo (witraż klasyczny nie bardzo się nadaje do konstrukcji przestrzennych, co prawda takie lampy też istnieją, ale najczęściej nie są zbyt trwałe). Szczególnie przy projektach nowoczesnych ma to sens, ponieważ daje pewne wyobrażenie o technice, ale w warstwie estetycznej osiągamy efekt zupełnie inny niż przy klasycznych lampach witrażowych.

Ale skąd to całe zamieszanie, pewnie zapytasz? Tiffany (a raczej założone przez niego studio) był autorem setek wzorów lamp (z kloszami witrażowymi i z  dmuchanego szkła),ale poza tym również opracował własną technikę wykonywania witraży opartej nie na profilach ołowianych, a na taśmie miedzianej łączonej spoiwem cynowym, której do  dziś używamy. Uczyniło to łączenie bardziej sztywnym i pozwoliło na wykonywanie konstrukcji bardziej przestrzennych, oraz dużych przeszkleń które nie musiały być dzielone na kwatery – jak w witrażu tradycyjnym.  Dlatego też często używa się „skrótu myślowego” nazywając wszystkie lampy wykonane w technice Tiffany`ego lampami Tiffany`ego.

Niezależnie od tematu lamp, Tiffanyego można by nazwać reformatorem sztuki witrażowej, bo oprócz stworzenia nowej techniki witrażowej (co nie zdarza się przecież często ;)- technika ołowianą wynaleziono przynajmniej 600 lat przed Tiffany`m), wymyślił i zaczął realizować zupełnie nowe rodzaje szkieł niż stosowane dotąd w witrażownictwie i korzystamy z jego odkryć do dziś , ale to już nieco inna historia :).

Chcesz wiedzieć więcej o pracach  Tiffany`ego? – sięgnij po publikację https://books.google.pl/books?id=8vYsVjo0jdkC&printsec=frontcover&redir_esc=y#v=onepage&q&f=false

Jeśli jesteś zadecydowana/zdecydowany poznać się z lampami w stylu Tiffany`ego bliżej zpraszam na kurs lampowy 🙂

fotografia z The Matropolitan Museum https://www.metmuseum.org/toah/works-of-art/1974.214.15a,b/

Szkło fusingowe (fused glass)– co to takiego?

Talerz wykonany przez kursantkę,z motywami folkowymi różowo-granatowy

Fusing szkła to technika polegająca na zgrzewaniu warstw KOMPATYBILNEGO szkła (kolorowego bądź bezbarwnego). To tyle jeśli o definicję chodzi. Ostateczny efekt może być bardzo różny w zależności od użytego szkła(czyli tzw. systemu w którym pracujemy), doboru kolorów i użycia transparentnego/opakowego szkła, oraz formy w jakiej występuje (szkło do odlewów, fryty itd.), możliwości wystąpienia reakcji pomiędzy szkłami.

I tak inny efekt ozdobny uzyskasz używając wyciętych fragmentów szkła, a inny sypiąc frytę, pudry, bądź szklane confetti, korzystając z wykonanych wcześniej elementów milleflori, lub wstępnie przepalonych szklanych „batonów” Do kompozycji geometrycznych świetnie sprawdzają się szklane „pałeczki”.

Jeszcze innymi możliwościami zdobienia jest użycie specjalnych farb wypalanych w temp. fusingu.  Poza tym masz jeszcze kontrolę nad fakturą szkła – spodnia strona roztopionego szkła przyjmie zawsze fakturę powierzchni na której wytapiałaś szkło.

W przypadku użycia tylko jednego koloru najczęściej wartością ozdobną jest nadana faktura lub zmienność kolorów wynikająca z grubości szkła (to tak jak z wodą im głębiej, tym intensywniejszy jest kolor)

Łączenie tych technik daje tysiące możliwości, a wykonanie nawet serii produktów wg. tego samego wzoru daje efekt pewniej zmienności, co decyduje o tym że czuć w tych przedmiotach rękę i charakter twórcy.

W połączeniu z techniką slumpingu czyli gięcia szkła, fusing nadaje się do wykonywania przedmiotów użytkowych tj. misy, oryginalne talerze, wazony.

 

Jesienny Coworking Witrażowy

FB cover coworking

Prawie zawsze po warsztatach witrażu pojawia się pytanie co dalej? Większość kursantów chciałaby kontynuować witrażową przygodę, ale nie zawsze mają miejsce na własną pracownię, a i wydatek na szlifierkę do szkła, lutownicą i dobry nóż do szkła nie jest mały.

Dlatego wymyśliłam Witrażowy Dzień Coworkingowy – w ramach którego pracownia przechodzi we władanie kursantów.

Na czym to polega?

Możecie wynająć stanowisko ze szlifierką do szkła, lub z lutownicą na minimum 1h max. 6h.
Będzie również stanowisko do cięcia szkła (wyposażone w łamacze, noże, cyrkiel ect.) dla tych którzy nie chcą sprzątać całego mieszkania po cięciu szkła w domu.

Ten dzień jest specjalnie pomyślany dla kursantów, którzy przeszli przynajmniej podstawowy kurs witrażowy, chcą się dalej rozwijać w tym kierunku, a nie mają w domu miejsca lub/i sprzętu.
Najbliższy coworking:

Kiedy: 30 września (niedziela) 2018r od godziny 11.00 do 17.00

Ceny:

Stanowisko do ciecia szkła 15zł
Stanowisko ze szlifierką 30zł (25zł z własną głowicą)
Stanowisko z lutownicą 25zł (w cenie topnik, patyna)

Obowiązuje rezerwacja miejsca na godziny (dostępnych będzie: 2 miejsca na szlifierce, 3 na lutownicy więc nie aż tak bardzo dużo).

To będzie ostatnie spotkanie coworkingowe w tym roku, następne najwcześniej w styczniu.

PS2. Zaczeła się jesienna pogoda, pada deszcz a a wraz z nim ruszyły wreszcie grzyby :), jeśli deszcze się utrzymają jest szansa, że za tydzień będą „straszne grzyby”, więc jeśli macie w rodzinie grzybiarza to może warto będzie wziąć delikwenta ze sobą ;).

Nowa forma nauki rzemiosła -nasza grupa wymiany doświadczeń

Z nastaniem wiosny Pracownia otwiera się szerzej na działania internetowe, w kwietniu powstała grupa Szklana Pracownia Online. Wiele osób pytało się o możliwość nauki w swoim mieście – i co prawda jeździmy do grup zorganizowanych, ale o klientów indywidualnych raczej rzadko, stąd pojawił się pomysł na edukację przez internetowe media – jeśli jesteś zainteresowana , zainteresowany poszerzaniem swojej wiedzy serdecznie zapraszamy 🙂 Na grupie odbywają się regularnie live-y i webinary na tematy którymi się interesujecie, można się pochwalić swoimi pracami, mamy też nadzieję, na ciekawe dyskusje :).

Serdecznie zapraszamy, dołącz do naszej szklanej społeczności 🙂

 

Odtworzenie witraża w kościele parafii Niegów

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

W kościele wybudowanym w drugiej połowie XIX wieku w 1999r  w wyniku wybuchu gazu doszło do znacznego uszkodzenia jednego z okien witrażowych – zostało zniszczone 60% przeszklenia w tym motyw główny.

Po bliższych oględzinach okazało się , że witraż jest nietypowo zamontowany – jedyną możliwością demontażu okna okazało się rozstawienie rusztowań na zewnątrz i zdemontowanie zarówno witraża, jak i okna osłaniającego witraż.

 

Powyżej zdjęcia okna sprzed renowacji – demontaż witraża i widok na pozostałe okna.

 

Chcesz żeby UP sfinansował Ci kurs witrażu lub fusingu? Przeczytaj ! :)

Kurs witrażu czy fusingu dający solidne podstawy do otwarcia własnej pracowni to prawie 100 godzin intensywnych zajęć, czasem kursanci mogą również dostawać pracę domową ;). To czas chłonięcia praktycznych umiejętności i niezbędnej wiedzy, ale też dobrej twórczej zabawy. Ponieważ taki kurs najczęściej jest opracowywany (żeby uczestnik przede wszystkim nauczył się tego co będzie jego głównym kierunkiem działań)  i prowadzony indywidualnie jest jednym z najdroższych kursów.

Nie wszyscy wiedzą, że jeśli faktycznie chcą rozpocząć własną działalność gospodarczą w tym zakresie, to mogą liczyć na wsparcie Urzędu Pracy. Aby urząd sfinansował Twój kurs musisz spełnić kilka warunków:

  • należy być zarejestrowanym jako bezrobotny – to w tym wypadku podstawa 😉
  •  być zdecydowanym na otworzenie działalności gospodarczej
  • złożyć wniosek w swoim urzędzie pracy – skontaktuj się z nami podpowiemy jak wypełnić wniosek i  przyślemy Ci potrzebne dane

I to wszystko :). Oczywiście najlepiej zapytać czy urząd ma w tej chwili fundusze na organizację kursów, a jeśli nie to kiedy będą mieli, bardzo ważne jest też dopytanie się o ŚRODKI NA OTWARCIE DZIAŁALNOŚCI – urzędy mogą również dofinansować Twoją inwestycje w sprzęt potrzebny do otwarcie pracowni – to zawsze pieniądze zaoszczędzone które na pewno przydadzą się przy rozkręcaniu nowej działalności :). Najczęściej warunkiem otrzymania dofinansowania z UP jest utrzymanie działalności przez minimum rok, ale planując na serio prowadzenie działalności potrzebujesz najczęściej koło 2 lat, żeby być rozpoznawalnym na rynku.

Planując kurs warto też pamiętać, że często rząd pracy będzie wymagał żebyś założyła/założył działalność NAJPÓŹNIEJ miesiąc po ukończeniu kursu!

A co dla tych którzy nie mają statusu osoby bezrobotnej? W tej chwili programy unijne które zakładały dofinansowanie nowej działalności są w zasadzie zamknięte – obecnie są dofinansowane kredyty na otworzenie działalności, ale wciąż istnieje możliwość dofinansowania zakupu narzędzi i ew. materiałów –  niektóre fundacje i stowarzyszenia organizują nabory do tego typu konkursów (najczęściej trzeba się zakwalifikować na kurs z pisania biznesplanu i najlepsze biznesy są dofinansowane), ponieważ najczęściej są to programy związane z regionem, więc trzeba popytać w lokalnych fundacjach czy istnieje taka możliwość.

Jeśli więc jesteście zdecydowani na prowadzenie działalności gospodarczej sprawdźcie powyższe możliwości – być może otwarcie własnej pracowni może być tańsze niż myślisz 🙂

Święty Florian -historia unikalnej lampy witrażowej

DSC_0014_3DSC_0004_13DSC_0001_10DSC_0072

Witrażowa lampa panelowa z wizerunkiem świętego Floriana, powstała dla bardzo zasłużonego komendanta OSP na 25-służby. Strażacy zgłosili się do Pracowni z prośbą o wykonanie witraża, bo jak powiedzieli: „On ma już chyba wszystko, cały dom w prezentach od udzi, ale witrażu chyba jeszcze nie ma” ;). Miał być to prezent nawiązujący do tradycji strażackich i w miarę możliwości użytkowy. Tak powstał pomysł na lampę witrażową. Nietypową bo łączącą dwie techniki – tradycyjną malaturę na szkle i technikę witrażu  Tiffany-ego. Na powyższych zdjęciach możecie oglądać poszczególne etapy prac, a skończoną lampę zobaczycie w galerii prac.

https://szklanapracownia.pl/#jp-carousel-412

Zapraszam do odwiedzania naszego bloga

Niebiesko przeźroczysta patera/talerz, fala. Szkło gięte

Prowadzenie bloga zajmuje dużo czasu, dlatego to będzie raczej fotoblog, rodzaj galerii, który nieco odkryje kulisy pracy nad niektórymi projektami.

Mam nadzieję, że mimo skąpego komentarza będzie Państwu miło zajrzeć czasem do Szklanej Pracowni, chociażby tylko wirtualnie.

Lidia Kostrzyńska