Nazywam się Lidia Kostrzyńska i jestem artystką-szklarzem. Zaczynałam jako biolog – fascynowała mnie piękno świata ożywionego i komunikacja w świecie roślin i zwierząt. Na potrzeby mojej pracy magisterskiej programowałam sztuczne sieci neuronowe do zastosowań biologicznych, ale wbrew temu co o sobie myślałam w tamtym czasie nie zostałam naukowcem, ale do zwykłej pracy.
Moja „przygoda ze szkłem” zaczeła się niewinnie jako hobby, a le wkrótce zajeła duży obszar mojego życia i zaczeła być zawodem. Rób to co kochasz mówią – a ani dnia nie spędzisz pracując. Ja raczej się z tym nie zgadzam – powiedziałabym raczej rót ot co kochasz, a nigdy nie będziesz wychodził z pracy ;).
Nie urodziłam się jako artystka, mam umysł analityczny który lubi twarde fakty i analizę. I ostatnia rzecz którą bym o sobie powiedziała, to, że mam duszę artysty. Ale kocham piękno i często zniosę pewne niewygody dla przyjemności używania (lub stworzenia) pięknego przedmiotu.
Dziś szkło jest moim głównym językiem wypowiedzi. Pracuję z nim codziennie – obserwując, jak reaguje na temperaturę, przyjmuje (lub nie) kształty które chciałabym mu nadać. Pracuję z nim w szacunku dla tego pięknego – delikatnego w odbiorze, a jednocześnie bardzo solidnego materiału.
Pracuję również z ludźmi – bądź wykonując dla nich unikalne przedmioty – próbując zrozumieć ich marzenia i przekuć je w fizyczny rezultat. Pokazując techniki pracy ze szkłem i pokazując jakie rezultaty mogą uzyskać. I mimo iż 95% z nich deklaruje, że nie ma żadnego talentu artystycznego robią piękne, często bardzo artystyczne prace.
Wykształcenie
Po rocznym uczestnictwie w pracowni witrażu zainstalowałam w swoim świeżo zbudowanym domu pracownię witażu. Wkrótce rozpoczęłam również współpracę z miejscowym domem kultury. Zeby dać również innym frajdę z pracy ze szkłem.
Wiele odkrywałam sama, ale chciałam nauczyć się więcej więc poszłam na studia podyplomowe na ASP we Wrocławiu. W 2015r. – moją pracownią prowadzącą była pracownia „Witraż w architekturze”. Ale korzystałam nie tylko z zasobów pracowni, ale również warsztatów ucząc się grawerki tradycyjnej na szkle, odewania grubszych form, szlifowania i polerowania szkła i lamworkingu. Te doświadczenie dały mi szerokie podstawy do własnych ekspermentów.
Poza tym na targach i festiwalach branżowych chętnie korzystam z możliowści uczestnictwa w warsztatach – w ten sposób uczestniczyłam w warsztatach u Tanya Veit czy Paula Floyd-a.
Wystawy i działalność
Ponieważ prowadzenie działalności w tak jednak niszowej w naszym kraju branży jak szkło artystyczne wymaga sporo pracy i zaangażowania, więc żadko miałam luksus angażowania się w wystawy indywidualne, ale moje prace były wystawiane na Wawa Design, CK w Podkowie Leśnej i w galerii AbOvo.
Od kiedy w 2016 roku zrobiłam z ceramiczną firmą TARDOZ projekt ceramiczno szklany w ramach unijmnego progamu „Erasmus for young entrepreneurs” „romansuję” z Portugalią. Współpracuję tam z wieloma miejscami i udało mi się zrobić kilka ciekawych projektów. Między innymi w 2020 roku (na 2 tygodnie przed wybuchem COVID) miałam rezydencję artystyczną w Centrum Sztuki Współczesnej Quinta da Cruz w portugalskim Viseu. Wraz z dwoma portugalskimi artystkami realizowałyśmy projekt Paisagems Comuns – cykl działań artystycznych z udziałem osób z niepełnosprawnościami. Poprowadziłam również warsztat dla studentów na Facultade de Belas-Artes da Universitade da Lisboa pod hasłem “Stained Glass Tiffany and beyond: from tradition to contemporaneity”. Poza tym dzięki wsparciu moich moich portugalskich przyjaciół udało nam się zrobić kilka ciekawych warsztatów we współpracy z centrami kultury i stowarzyszeniami (cykl warsztatów dla stowarzyszenia „Giraventos”, Arreiro por Ti” association, Espaço Jovem w Lagos, Artelier Lisboa.
Z niektórymi współpracuję do dziś.

